sobota, 5 lipca 2014

Sleek PPQ / Me, Myself & Eye Palette - opinia / recenzja

Witajcie kochani :)
Kolejną paletą marki Sleek jest: PPQ Me, Myself & Eye,
która była wersją limitowaną z okazji London FashionWeek Show w 2012 roku.
*Ogólnie o zmianach na przestrzeni kilku lat w paletach Sleek-a pisałam Tu*
Kompozycja w tej palecie to: ,, coś ładnego dla każdego'' czyli, że znajdą się kolory dla osób lubiących spokojne wyważone odcienie, dla pozytywnie zwariowanych optymistek jak i zmysłowych elegantek.
W pierwszym rzędzie są 2 kolory perłowe ( od lewej: 1-wszy i 6-ty ) i 4 matowe ( 2-gi, 3-ci, 4-ty i 5-ty ).
W drugim rzędzie są 4 cienie perłowe...
 
 …( 1-wszy, 2-gi, 5-ty i 6-ty )…
... i 2 matowe ( 3-ci i 4-ty ). 
Podsumowanie:
Sleek PPQ Me, Myself & Eye to godne uwagi zestawienie cieni….
Kolorystyka jest połączona w niestandardowy sposób tzn. są tam neutralne odcienie (szaro - liliowy, różowy), które przydadzą się do codziennych makijaży, mocne kolory (turkus, czerwień) świetne do artystycznych lub wakacyjnych kombinacji i stonowane eleganckie (srebro, oliwka, szmaragdowy) metaliczne cienie idealne do romantycznych wieczorowych odsłon :)
Dla kogo jest ta paleta???
 Odpowiedz jest prosta…..dla każdego kto lubi urozmaicać swój makijaż :)


Kilka kolorów szczególnie przypadło mi do gustu: 
*górny rząd od lewej: 

  • -1-wszy - perłowa biel
  • -4-ty - soczysta pomarańczowa czerwień
  • -5-ty - pastelowy róż
  • -6-ty - perłowa złota oliwka

*dolny rząd od lewej:

  • -1-wszy - rebrny
  • -2-gi - perłowa ciemna szmaragdowa zieleń
  • -3-ci - szaro - liliowy
  • -4-ty - matowy burgund

Recenzje innych palet Sleek-a:
  • -Monaco - Tu 
  • -Paraguaya - Tu 
  • -Sunset - Tu 
  • -Garden Of Eden - Tu
  • -Oh So Special - Tu
  • -The Original - Tu
  • -Au Naturel - Tu
  • -Storm - Tu 
  • -Vintage Romance - Tu
  • -Ultra Matts V1 -Tu
  •  -Supreme - Tu
  • -Lagoon - Tu
  • -Ultra Matts V2 - Tu

Pozdrawiam

*JOY*

piątek, 4 lipca 2014

Zdrowe wegańskie czekoladki z orzechowym nadzieniem

Heeeyyyaaaaa….
Zdrowy, szybki i pyszny deser ….. czy to możliwe??
Oczywiście, że Tak - zerknij niżej na przepis, a się przekonasz :))
Potrzebne składniki:
  • -gorzka czekolada
  • -masło orzechowe (ja użyłam z orzechów makadamia)
  • -prażone migdały
  • -banan

1. Zaczynam od pokruszenia czekolady….
 
…. i całkowitego rozpuszczenia jej np. w kąpieli wodnej (lub mikrofalówce).
2. Następnie kroję banana na 1, 5 cm plasterki….
….nakładam odrobinę masła orzechowego….
…. i na wierch nakładam kolejny plasterek banana.
Powtarzam czynność  do wyczerpania składników.
3. Teraz wierch polewam rozpuszczoną czekoladą….
…. i delikatnie rozsmarowuje ją, aby pokryć cały owoc.
4. Na końcu nakładam uprażony migdał i całość umieszczam w zamrażarce na 15 minut .
To wszystko….  Smacznego :))

 Pozdrawiam

*JOY*




czwartek, 3 lipca 2014

Color Club - East Austin

:)
Neony…. kto je lubi???
Ja uwielbiam i już od kilku lat w sezonie letnim zaopatruję się w kilka rzeczy zarówno ubraniowych jak i w akcesoria.
Paznokcie to świetny patent na przemycanie neonów, które pięknie podkreślają opaleniznę i wprawiaja mnie w wakacyjny nastrój :))
Color Club East Austin to jeden z moich ulubieńców…
Pięknie kryje ( 2 warstwy lub 1 grubsza) i jest tak jaskrawy, że ,,prawie'' świeci (niestety zdjęcia nie oddają jego uroku). Wadą jest to, że mimo bazy i Top Coat-u  w nienaruszonym stanie utrzymuje się tylko do następnego dnia.
Natomiast wpominając o Color Club Candy Cane musze się przyznać, że używam go tylko jako toppera na inne kolory.
Jest on na przezroczystej bazie z milionami różowych i liliowych drobinek.
Czego użyłam:
  • - Color Club - East Austin
  • -Color Club - Candy Cane
  • -Rimmel - Nail Nurse
  • -Color Club - Top Coat


Pozdrawiam

*JOY*



Sleek - Oh So Special Palette - opinia / recenzja

Cześć :)
Czas na następną paletę marki Sleek czyli: Oh So Special
*Ogólnie o zmianach na przestrzeni kilku lat w paletach Sleek-a pisałam Tu*
Ostatnio pisałam o mniej lubianej przeze mnie palecie, więc tym razem dla równowagi jedna z ulubionych…
Oh So special to świetna kompozycja kolorystyczna dla młodszych i starszych kobiet na każdą okazję.
W pierwszym rzędzie mamy 2 matowe cienie (od lewej: 1-wszy i 3-ci) i 4 perłowe (2-gi, 4-ty, 5-ty i 6-ty)
W drugim rzędzie tylko 2-gi cień jest perłowy. 
 Reszta posiada wykończenie matowe.
Ciekawostka:
Zapewne zaskoczyło Was to co napisałam wyżej…..
,a mianowicie, że kolorystyka cieni jest idealna dla młodszej i starszej kobiety…
 otóż, delikatny matowy róż dodaje świeżości i młodzieńczego blasku, dlatego kiedy mamy gorszy cień czyli taki, w którym cera jest szara i zmęczona to właśnie dobrze rozświetlony makijaż z akcentem subtelnego różu doda nam wigoru :)
Podsumowanie:
Sleek Oh So Special to moim skromnym zdaniem dobra inwestycja. 
Kolorystyka cieni pozwoli na wyczarowanie rozmaitych kombinacji wieczorowych i dziennych.
Podoba mi się również to, że paleta posiada tyle samo jasnych i ciemnych cieni co tym samym potwierdza jej uniwersalność.
Ich pigmentacja jest bardzo dobra, choć cienie perłowe są mocniej napigmentowane  niż matowe i pięknie iskrzą. Ogólnie i w skrócie Polecam!

Kilka kolorów szczególnie przypadło mi do gustu: 
*górny rząd od lewej: 

  • -1-wszy - kremowa biel
  • -2-gi - chłodny perłowy róż
  • -3-ci- ciepły matowy róż
  • -5-ty - ciemny chłodny granat
  • -6-ty - perłowa oberżyna

*dolny rząd od lewej:

  • -1-wszy - ciepły pastelowy róż
  • -2-gi - perłowy różowo-złoty
  • -3-ci - matowy beż
  • -4-ty - czekoladowy
  • -5-ty - matowa oberżyna


Recenzje innych palet Sleek-a:

  • -Monaco - Tu 
  • -Paraguaya - Tu 
  • -Sunset - Tu 
  • -PPQ / Me, Myself and Eye - Tu 
  • -Garden Of Eden - Tu
  • -The Original - Tu
  • -Au Naturel - Tu
  • -Storm - Tu 
  • -Vintage Romance - Tu
  • -Ultra Matts V1 -Tu
  •  -Supreme - Tu
  • -Lagoon - Tu
  • -Ultra Matts V2 - Tu

    Pozdrawiam

    *JOY*


    środa, 2 lipca 2014

    Uriage - woda termalna - opinia / recenzja

    Cześć dziewczyny :)
    Czas na wodę…. , ale nie taką zwykłą, bo magiczną - czyli termalną :))
    Sekret wody termalnej polega na jej bogatym składzie i jego cudownych właściwościach.

     Ten oto kosmetyk zawiera w sobie m.in:
    • -krzem
    • -wapń
    • -potas
    • -magnez
    • -siarka

    Dzięki sile natury ma właściwości kojące, lekko ściągające, przeciwzapalne, dlatego pomocny jest przy:
    • -podrażnieniach słonecznych, 
    • -podrażnieniach po goleniu,
    • - podrażnieniach pieluszkowych (u niemowląt po 6 miesiącu życia), 
    • -walce z trądzikiem
    • -leczeniu łuszczycy

    itp.
    Pierwszą wodą termalną, o której wspomnę kilka słów ( bo miałam przyjemność używać kilku różnych) jest pochodząca z alpejskich źródeł Uriage.
    Oprócz bogactwa oligoelemantów i soli mneralnych posiada naturalne ph.
    *poniżej skład dla zainteresowanych*
    Skład: SO4 - 2862 mg/l, CI - 3500 mg/l, HCO3 - 390 mg/l, K - 45,5 mg, Mg - 125 mg/l, Zn - 160 mikrogramów/l, Fe - 15 mikrogramów/l, Li - 2 mg/l, Al - 12 mikrog/l, Cu - 75 mikrog/l, Mn - 154 mikrog/l, Si - 42 mg/l, Ca - 600 mg/l, Na - 2360 mg/l (23.04.2009) 
    Jest izotoniczna co oznacza, że (jak w przypadku innych wód) po spryskaniu skóry nie wymaga osuszenia.
    Producent oferuje trzy wielkości kosmetyku:
    • -50 ml
    • -150 ml
    • -300 ml 

     Opakowanie to metalowa puszka z plastikową nakrętką - lekkie i w miarę poręczne.
    Dozownik aplikuje idealną mgiełkę, która szybko się wchłania.
    Ciekawostka:
    Temperatura wód termalnych w warunkach naturalnych jest wyższa od średniej temperatury powietrza -ma ona około 20 stopni C. 
    Podsumowanie:
    Woda termalna Uriage to nieodłączny krok w codziennej pielęgnacji mojej skóry twarzy. 
    Lubię jej używać po oczyszczeniu bużki (rano i wieczorem) tuż przed nałożeniem kremu.
    Latem przyjemnie chłodzi i odświeża (często mam ją w torbie, aby ulżyć sobie w upalny dzień ). Cudownie scala pudrować makijażu przez co wygląda świeżo i naturalnie.
    Używam jej zamiennie z hydrolatami lub tonikami - chociaż przyznam, że ta forma aplikacji (spray) odpowiada mi najbardziej :)
    W porównaniu do innych wód jest lekko słonawa i co najważniejsze najlepiej działa na moją skórę.
    Na zdjęciu widać dużą puchę (używam jej obecnie), a obok mniejszą, która jest całkowicie pusta (po zdjęciach poszła do śmieci) - to z pewnością spory dowód na to jak bardzo ją lubię.
    Moja skóra jest problematyczna (z niedoskonałościami + alergia) przez co baaardzo kapryśna, więc kiedy coś jej nie pasuje (jest podrażniona, ściągnięta, zaczerwieniona) to rozpylam odrobinkę wody Uriage i czuje sporą ulgę. W tym momencie nie wyobrażam sobie żeby mi jej zabrakło - jest świetna, dlatego Polecam! - to mój kosmetyk ,, must have'' za przyzwoitą cenę . Przy najbliższej wizycie w Polsce na pewno zaopatrzę się w zapas :)
    Ahhh… no właśnie to (jak dla mnie) jej wada - dostępność !- w Londynie nigdzie jej nie ma :( , a i w Polsce w moim miasteczku też jej nie ma (jak do tej pory), dlatego muszę ją zamawiać online lub w Aptece :(

    Czy znasz wodę Uriage??
    A może inny termalny spray zawładnął Twoim sercem ??
    Chętnie przeczytam każdą opinię :)

    Pozdrawiam

    *JOY*





    wtorek, 1 lipca 2014

    Sleek - The Original Palette - opinia / recenzja

    Hej wszystkim :))
    Dzisiaj kolejna odsłona marki Sleek czyli paleta cieni: The Original.
    *Ogólnie o zmianach na przestrzeni kilku lat w paletach Sleek-a pisałam Tu*
    The Original to dziwna kompozycja kolorystyczna, dlatego samodzielnie nie poradzi sobie w makijażach dziennych tzn. można wykonać nią taki make up, ale żeby był on przyzwoity to trzeba posiłkować się matowymi cieniami z innych palet.
    Nie licząc pierwszego czarnego matowego koloru cienie mają wykończenie perłowe…..
    …o ciężkiej tak jakby mokrej teksturze.
     
    Ich zaletą jest to, że są świetnie napigmentowane i łatwo się nakładają.
    Z całej palety tylko trzy pierwsze kolory przysłużą się do codziennych makijaży.
    Uważam, że łatwiej jest nią wykonać makijaż wieczorowy niż dzienny lub od czasu do czasu
     zaznaczać dolną linię rzęs.
    Podsumowanie:
    W moim odczuciu Sleek The Original jest najgorszą z całej gamy polecanych przez markę palet.
    Osobno można wybrać kilka odcieni natomiast ciężko w sensowny sposób je połączyć, aby stworzyć fajny makijaż.
     Kolejną wadą jest to, że oprócz czerni pozostałe cienie sa metaliczne i niestety o bardzo tandetnym wykończeniu. Z pewnością nie kupiła bym jej ponownie, dlatego Nie Polecam!

    Jeżeli już używam tej palety to wybieram te oto kolory: 
    *górny rząd od lewej: 

    • -1-wszy - matowa najczarniejsza czerń
    • -3-ci - ciemny granat
    *dolny rząd od lewej:

    • -1-wszy - szampański
    • -2-gi - różowo - złoty
    • -6-ty - oliwkowy

    Recenzje innych palet Sleek-a:

    • -Monaco - Tu 
    • -Paraguaya - Tu 
    • -Sunset - Tu 
    • -PPQ / Me, Myself and Eye - Tu 
    • -Oh So Special - Tu
    • -Garden Of Eden - Tu
    • -Au Naturel - Tu
    • -Storm - Tu 
    • -Vintage Romance - Tu
    • -Ultra Matts V1 -Tu
    •  -Supreme - Tu
    • -Lagoon - Tu
    • -Ultra Matts V2 - Tu
    Pozdrawiam

    *JOY*