piątek, 27 lutego 2015

Charlotte Tilbury Filmstar Bronze & Glow Face Sculpt & Hightlight - opinia / recenzja

:)
Ahhhh.....tak w końcu nadszedł ten dzień kiedy mogę podzielić się z Wami moją opinią na temat bardzo popularnego, a wręcz już kultowego głównie na Wyspach kosmetyku od Charlotte Tilbury
Kim jest Charlotte Tilbury?
To angielska make up artist lub po prostu wizażystka, która stworzyła swoją linię kosmetyków. Nie bez powodu docenili ją największi tego świata, z którymi miała przyjemność pracować  m.in.:
* wspaniali ludzie jak:
  • - fotografowie Mario Testino czy Mert and Marcus
  • -super modelki Kate Moss czy Gisele Bundchen
* magazyny modowe tj.:
  • -Vogue
  • -Vanity Fair
  • -LOVE and V Magazine
*domy mody(makijaże do pokazów mody i kampanii reklamowych):
  • -Tom Ford
  • -Michael Kors
  • -Donna Karan
  • -Rachel Zoe
  • -Missoni
Wrażliwość i klasa kobiety przeniosła się na jej ,,kosmetyczne dzieci''. Od razu rzucają się nam w oczy wspaniałe dopracowane i przemyślane do ostatniego szczegółu opakowania.
Najpierw z dwóch stron zsuwamy lśniący symetryczny kartonik....
(Tak wygląda tył)
....po czym dokładnie ukazuje nam się matowy kartonik z iniciałami autorki.
Teraz uchylamy rąbka tajemnicy czyli tajemnica gwiazd ,,srebrnego ekranu'' (dla bardziej spostrzegawczych w górnym prawym rogu wita nas mała gwiazka)
...i oto mamy mini instrukcję, sekret jak użyć obu kosmetyków, aby wyglądać jak oskarowe piękności :)
W ostatnim stadium ukazuje się nam długo wyczekiwany skarb czyli nasz ,,złoty graal''.
Bardzo ekskluzywne metalowe opakowanie w kolorze różowego złota...
... które cudownie odbija światło niczym promienie słońca.
Z tyłu widoczna jest czekoladowa nalepka...
..... informująca o:
  • -trikach makijażowych
  •  -30 miesiącach ważności od momentu pierwszego użycia
  • -wadze łącznej obu produktów (16 g)
  • -miejscu wytworzenia kosmetyku (Włochy)
I w końcu to co najważniejsze czyli bronzer i rozświetlacz :)
Filmstar Bronzer to delikatny brąz z subtelnymi ciepłymi podtonami i satynowym wykończeniu. Idealny (bezpieczny ) kolor nawet dla osób o bardzo jasnej karnacji. Ma miękką i gładką konsystencję dzięki czemu łatwo sie nakłada (nawet w niesprzyjających warunkach) i przyjemnie się rozciera.
Filmstar Rozświetlacz to jasny, szampański beż z minimalna szczyptą różanego odcienia i naturalnym świetlistym połyskiem. Na twarzy tworzy matowo satynową taflę, która nie podkreślania porów skórnych. Jest wyjątkowy i niespotykany w swej formule. Kapitalnie odbija światło i w bardzo naturalny sposób bez uzyskania metalicznej powłoki tworzy cudowny, zdrowy neutralny blask.
Oba produkty są bardzo drobno zmielone i utrzymuja sie na mojej skórze ok. 8-9 godzin bez poprawek.
Kolory jak widać są bardzo ,,miękkie'' dzięki czemu bez problemu zaaplikuje je nawet mniej wprawna ręka :)
(swatche w cieniu)
O ile bronzer widać dokładnie to zrobienie zdjęć swacha rozświetlacza nie było łatwe. Idealnie komponuje się on z moja skórą, dlatego miałam kilkanaście podejść, ale to tylko na jego korzyść. Na twarzy wtapia się połyskując bez dominacji całego makijażu.
(swatche w słońcu)
Podsumowanie:
Charlotte Tilbury Filmstar Bronze & Glow Face Sculpt & Hightlight to moment luksusu przy codziennym makijażu. Jestem zakochana i oczarowana opakowaniem jak i zawartością. Oba kosmetyki wtapiają się w skórę w bardzo naturalny sposób nadając jej nowy kształt niczym bezpieczna operacja plastyczna :) Przyznam, że długo zastanawiałam się nad jego zakupem.....chodziłam wokół powtarzając w myslach:,, Czy faktycznie jest mi on niezbedny do życia?? przecież mam kilka innych bronzerów''. W tym momencie nie żałuję podjętej decyzji i bez wachania zamieniłabym niektóre z uzywanych przeze mnie bronzerów i rozświetlaczy na ten skarb. Od czasu do czasu każda z Nas zasługuje na cos wyjątkowego, w końcu ,,Jesteśmy tego warte'' haha i to jest moja mała przyjemność Polecam :)
 
Tu możecie zobczyć samą Charlotte w akcji przy użyciu Filmstar Bronze & Glow Face Sculpt & Hightlight  :)
 
Jakie są wasze ulubione bronzery i rozświetlacze??
W jaki sposób Wy lubicie siebie rozpieszczać??
 
Pozdrawiam
 
*JOY*

 
 

7 komentarzy:

  1. Ależ to to śliczniutkie. I opakowanie, i zawartość cudna. Nie dziwię się, że się skusiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jjakżebym mogła mam słabą wolę hihihi :)

      Usuń
  2. Opakowanie i zawartość robi wrażenie i kusi każdą srokę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak ja z pewnością jak z reszta większość dziewczyn się do nich zaliczam hihi :)

      Usuń
  3. Piękny kosmetyk, niestety u nas go nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny gdzie można kupić w PL ten kosmetyk?

    OdpowiedzUsuń