wtorek, 19 maja 2015

C. Booth - Derma C 24 - Phyto Nutrient Eye Cream - opnia / recenzja :)

:)
Krem pod oczy....
 Czy łatwo znależć dobry krem pod oczy?? Z moich doświadczeń wynika, że nie najłatwiej....a przecież chciałabym tylko żeby dobrze nawilżał, chronił delikatną i cieniutką skórę, odżywiał ją, i dobrze sprawdzał się pod makijaż - Czy to tak wiele?   ;) 
Producent zapewnia, że Phyto Nutrient Eye Cream:
  • -odświeża, chroni
  • -zmniejsza zmarszczki
  • -nawilża suchą okolicę wokół oczu

Mimo iż kosmetyk nie jest organiczny to zawiera wiele naturalnych składników tj.:
  • -sok z aloesu
  • -proteiny z otrebow ryżowych
  • -ekstrakt z alg
  • -ekstrakt z korzenia łopianu
  • -ekstrakt z kwiatów kupalnika
  • -ekstrakt z liści czerwonej herbaty
  • -ekstrakt z owsa
  • -ekstrakt z brzozy
  • -ekstrakt z kwiatów nagietka
  • -ekstrakt z liści białej herbaty
  • -ekstrakt z wakroty azjatyckiej
  • -ekstrakt z rumianku
  • -ekstrakt z limonki
  • -ekstrakt z mandarynki
  • -ekstrakt z grapefruita
  • -ekstrakt z ziaren kawy
  • -ekstrakt z kolendry
  • -ekstrakt z jęczmienia
  • -ekstrakt z chmielu
  • -ekstrakt z wierzchołków kwiatów dziurawca
  • -ekstrakt z listownicy
  • -lawendę

Opakowanie so słoiczek z zatyczką w wewnatrz i wąską nakrętką wykonany z plastiku, który mieści w sobie  15 g.
Krem ma działanie antyoksydacyjne.
 Roślinne peptydy, syntetyczny kolagen i witaminy maja redukować zasinienia pod oczami, zmarszczki i opuchnięcia.
*skład dla zainteresowanych*
Konsystencja żelowo - kremowa. Dla mnie bardzo nieprzyjemna bo śliska i kleista (przypomina mi rzadki kisiel)
Podsumowanie:
C. Booth - Derma C 24 - Phyto Nutrient Eye Cream to kosmetyk, który mnie bardzo zawiódł......
Krem ma bardzo bogaty w naturalne dodatki skład, co skusiło mnie własnie na wybranie tego produktu. Niestety nic co obiecuje producent u siebie nie zaobserwowałam. Na szczęście nie wyrządził mi zadnej krzywdy w postaci uczulenia czy podrażnienia, ale czy to może być zaleta??
Zacznę od tego,, że konsystencja jest na tyle irytująca, że nakładanie tego kremu pod oczy było wręcz nie przyjemne. Nawet otwieranie wieczka było kilkakrotnie katastrofą, ponieważ krem przysysał/ przyklejał się do wieczka i przy otworzeniu wyskakiwał z opakowania ciapiąc otoczenie brrrr..... Jeżeli chodzi o zapach to był on kolejnym wyzwaniem. Krem jak dla mnie pachnie smarem silnikowym - okropieństwo. Ponadto przy nakładaniu długo nałeży go wsmarowywać - próbowałam innego sposobu, aby po standardowym rozprowadzeniu zastawić go, by reszta sama się wchłonąła. Niestety w jednym jak i drugim wypadku ta czynność trwała długo i dodatkowo pozostawiała lepki film. Krem nałożony pod makijażem  zachowywał się różnie (zależnie od marki kosmetyku)....tzn. czasem ważył korektor, czasem zbierał go w zmarszczkach, a jeszcze innym razem powodował szybsze błyszczenie wymagające przypudrowania tej okolicy. Niestety mimo tylu poświęceń nie zauważyłam jakiejś wyjątkowej poprawy stanu mojej skóry w tych miejscach, dlatego uważam, że ten krem to totalny bubel. Już dawno nie spotkałam tak złego produktu Nie Polecam!

Pozdrawiam

*JOY*

4 komentarze:

  1. Szkoda, że w ogóle się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szukam tym razem dobrego zastepcy :)

      Usuń
  2. Ja właśnie szukam fajnego kremu pod oczy, tego pominę , chociaż wchodząc na bloga miałam nadzieję, że będzie fajny :P
    Ps. ładny kolor lakieru na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety ten oblał egzamin, ale jak zanajde cos nowego i okaze sie fajne to dam znac :) / dzieki :)

      Usuń