piątek, 21 sierpnia 2015

Sleek - róż ,,Santorini'' - opinia / recenzja

:)
Sleek ,,Santorini'' to róz z kolekcji Monaco z 2011.
 Kolor kontrowersyjny i  nie dla każdego, ale zapewniam, że warto dać mu szansę :)
Jedno jest pewne róże marki Sleek to inwestycja na lata.
 Nigdy wcześniej nie używałam różu o tak mocnej pigmentacji.
Sama struktura jest mocno sprasowana, dlatego kosmetyk nie jest sypki ani kredowy.
Opakowanie jest bardzo zgrabne, wykonane z dobrej jakości matowego plastiku. Wewnątrz znajdziemy lustereczko. Gramatura produktu to 8g.
Kolor to soczysta fuksja o chłodnym odcieniu.
Moim zdaniem kosmetyk idealnie sprawdzi się u większości osób pod warunkiem, że zostanie poprawnie zaaplikowany.
Ja lubię go nakładać kiedy mam makijaż w chłodnej tonacji lub wyglądam na zmęczona ,,nie wyraznie''. Odrobinka na policzkach sprawia, że wyglądam świeżo i zdrowo :)
Ostrzegam, że róże Sleeka to wyzwanie trzeba nakładać je ,,lekką ręką'' i tylko po subtelnym  muśnieciu pędzlem produktu. W innym wypadku możemy narobić sobie plam lub stworzyć makijaż w stylu rosyjskiej laleczki hehe :)

Jaka jest Wasza opinia na temat różu Santorini??

Pozdrawiam

*JOY*

14 komentarzy:

  1. Rzeczywiście wygląda "niebezpiecznie", sama jeszcze takiego różu nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam kilka produktów marki Sleek i bardzo je lubię :) Na ten róż czaję się już od jakiegoś czasu. Kolor jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy odcień. to bardzo dobra marka, na pewno wypróbuję :) pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze nie wszystko ale wiele produktow Sleeka warto miec :)

      Usuń
  4. Jest mooooc:) ja zdecydowanie wolę róże w ciepłej tonacji, tylko czasem w zimie skuszę się na jakiś chłodny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nakładam roż pasujacy do stroju i make upu :)

      Usuń
  5. Kolor piękny jednak ja nie mogę sie przekonać do różów :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesli nie lubisz rozu to ten bylby dla ciebie zabojstwem hihi :)

      Usuń
  6. Powiem szczerze - bałabym się go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dzwiwie sie pigmentacja jest naprawde mocna ale wszystko kwestia sprawy

      Usuń