środa, 4 czerwca 2014

DIY (do it yourself) - czyli Siempre Viva komoda ;)

:)
Po ostatnim odświeżaniu łóżka (link do posta jest Tu) wciąż mam wenę na kolejne rewolucje…
Tym razem postanowiłam odnowić / odświeżyć starą komodę ( jest z nami już kilka lat), która ,,straszyła'' w sypialni :)
 Sam jej design bardzo mi się podoba, natomiast jej kondycja pozostawiała wiele do życzenia.
Mam ją z tzw. ,,drugiej ręki'', więc przybyła do mnie już ze swoją historią (,,zmarszczkami '' życia), a ja jak typowa kobieta postanowiłam, że czas na zmiany. 
I tak jak to bywa w ,,ludzkim'' życiu, że zmieniamy swój image, aby zakończyć coś i ze świeżym spojrzeniem zacząć nowy etap tak i w wypadku przedmiotów możemy dać im szansę na ,, nowe życie''.
Nie lubię ,,marnować'' rzeczy, bo zawsze widzę w nich potencjał. 
Tak też było z tą komodą… myślę, że posłuży jeszcze przez jakiś czas :)
Tak wyglądała przed zmianami…
….zadrapania, oderwane szczątki...
odbarwione plamy. 
 Zaczęłam od odkręcenia uchwytów.
 Później sanderem zeszlifowałam wierzchnią warstwę…
…. z zewnątrz i wewnątrz….
….szuflady też :)
 Następnie wilgotną gąbką starłam powstały pył.
 I przygotowałam farbę ( w kolorze caffe Latte).
 Czas na malowanie…
…. w załamaniach pędzlem, a na płaskich powierzchniach wałkiem.
(tył lustra)
 Całość malowałam dwukrotnie :))
Kiedy wszystkie elementy schły….
 
…. zaczęłam przygotowywać kartki z książki, którą okleiłam mebel….
…. jest to moja ulubiona książka z czasów dzieciństwa (z 1989 roku).
Troszkę zawilgotniała, a ja nie miałam serca jej wyrzucać, więc postanowiłam, że to będzie dobry ,,materiał'' do owej transformacji.
A teraz zagadka czy ktoś wie co to za książka??
*ilustracje to duża podpowiedz :)*
Czekałam do następnego dnia, aby mebel dobrze wysechł po czym zajęłam się oklejaniem go kawałkami kartek.
Z serwetek wycięłam różyczki….
… oddzieliłam z wszystkich warstw…..
 … i ostrożnie przykleiłam tylko 1 -wszą.
Pozostało polakierować całość ( nałożyłam 5 warstw).
I gotowe.
Ciekawostka:
Do oklejenia całej komody (bez środka i tyłu zużyłam 280 stron)
Jak Wam się podoba ??
Tak naprawdę tym sposobem możemy zmienić oblicze każdego przedmiotu..
np. starego flakonu jak wyżej na zdjęciu ( jestem też w trakcie oklejania doniczki od drzewka bonsai)

Pozdrawiam

*JOY*



16 komentarzy:

  1. uwielbiam takie domowe roboty, sama daje drugie życie przedmiotom i w domowym zaciszu je odnawiam :) piękna toaletka

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny pomysł, zupełnie nie w moim stylu, ale podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pan Kleks! :D Jestem pod wrażeniem takiego DIY. Sama zastanawiam się jak odświeżyć moje meble i zainspirowałaś mnie. Dziękuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadza się pan Kleks :) dzięki dziewczyny :))

    OdpowiedzUsuń
  5. wooooooow ! ale cudo <3 zazdroszzce

    OdpowiedzUsuń
  6. Pan Kleks to była książka ;)))
    Rewelacyjnie wyszło, super :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie ze pamietacie Akademię Pana Kleksa :)) widzocznie nie tylko mi książka zapadła w pamięć :)) super :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow świetnie to wygląda-znakomity pomysł;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wygląda to nieziemsko! uwielbiam ręczne robótki, bo to coś unikatowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piekna komoda :) Az mam ochote cos zmeinic zastanawiam sie jak nakleilaś te kartki no i czym zabezpieczylas to pozniej ?

    OdpowiedzUsuń