sobota, 1 marca 2014

Kiełki i Kiełkowanie :)

Kiełki??
Kiełki to mini roślinki w początkowej fazie wzrostu, które otrzymujemy z warzyw, ziół i zbóż.

Ciekawostka:
Naukowcy z Uniwersytetu w Maryland dowiedli, że mają one do 40 razy więcej cennych składników odżywczych niż wyrośnięte z nich dojrzałe warzywa.

- I to jest całkowicie logiczne ponieważ, aby z nasionka wyrosło piękne i zdrowe warzywo to właśnie w fazie wzrostu potrzebuje najwięcej wszelakich witamin i mikroelementów.
Konsumując kiełki zjadamy taką skondensowaną odżywczą pigułkę.
Dzięki czemu dostarczamy te wszystkie ,,dobroci'' naszemu organizmowi :)
 Mamy szeroki wachlarz kiełków do wyboru m.in:
  • -słonecznika - (doskonale wpływają na cerę) źródło witamin z grupy B i D, białko, żelazo, potas, kwasy tłuszczowe 
  • -lucerny -(odtruwają organizm) -  żelazo, wapń, fosfor 
  • -rzodkiewki - ( odkażają, oczyszczają) - wit. C, A, B, E, H, kwasy omega 3, błonnik
  • -brokuła - (zapobiegają nowotworom) - zawierają sulfofran - którego zawartość jest niezmienna co niestety nie dotyczy ,,dorosłego'' brokuła, ponadto są antybakteryjne i przeciwzapalne
  • -rzeżucha - (pobudzają przemianę materii) - wit. A, B, C, D,  sole mineralne i olejki eteryczne
  • -buraka - (cenne w walce z anemią) - wit. A, C, B1, składniki mineralne (potas, wapń, żelazo,magnez, miedż, mangan), oraz 2 rzadkie metale: (rubid, cez) 
  • -fasoli mung - (obniżają poziom złego cholesterolu LDL) - wit. A, B, C, E, sole mineralne, białko, 
  • -grochu cukrowego - (wzmacniają organizm) - A, C, B, żelazo, mikroelementy

i wiele innych :)
Jest kilka metod na ich hodowanie ja skorzystałam ze specjalnie do tego stworzonego kiełkownika.
Jego cena waha się między 20-40 złotych w zależności od miejsca zakupu.
Kiełkownik składa się z pięciu części:
1. Pokrywa gwarantująca optymalne warunki do hodowli kiełków nawet przy wahaniach temperatury.
2. Trzy duże szalki umożliwiające jednoczesną produkcję trzech różnych rodzajów kiełków.
3. Syfony odpływowe regulujące wilgotność oraz zapewniające równomierny odpływ wody
4. Wentylatory umieszczone w pokrywie i w szalkach służące do odprowadzania gazów i tlenu.
5. Zbiornik gromadzący nadmiar wody.
Jak to działa??
*Zaczynamy od przepłukania szalek do kiełkowania zimną wodą
*Naczynie do kiełkowania układamy na płaskiej powierzchni i umieszczamy czerwone kapsułki w rurkach odpływowych
*Rozkładamy nasiona na każdej z szalek tak, aby znajdowały obok siebie (warstwa pojedyncza )
*Czerwone syfony odpływu powinny być umieszczone ma przemian (nie mogą być jeden nad drugim)
*Teraz czas na podlanie nasion - wlewamy tyle letniej wody, aby zakryć kapsułkę syfonu (około 0,5 litra)
*Musimy odczekać, aż poszczególne szalki z zasiewem zostaną automatycznie nawodnione - nadmiar wody gromadzi się w zbiorniku dolnym
*Należy opróżnić dolny zbiornik ( wodę można zużyć do podlewania kwiatów pokojowych)
Pozostało nam wyczekiwanie na ich wzrost.
Nasiona podlewamy co drugi dzień.
Kiełki gotowe są do zbioru po upływie 2 do 7 dni w zależności od rodzaju nasion :)
Nie muszę pisać, że oprócz ich wspaniałych właściwości odżywczych smakują wyśmienicie.
Są chrupkie, słodkie, soczyste, a niektóre z nich nawet pikantne.
Niczym się nie różnią w smaku od dojrzałych pełnowymiarowych warzyw.
Moimi ulubionymi są kiełki słonecznika i rzodkiewki, dlatego tych nasion zakupiłam najwięcej :))
Nadają się do wszystkiego:
  • - do kanapek
  • -do surówek
  • -do koktajli
  • -jako przekąska (szczególnie słonecznik)
  • -do zup
  • -do sałatek
  • -do ryżu, naleśników

Pomysłów na wykorzystanie ich nie ma końca :)
 Nie mam wątpliwości, że spożywanie kiełków (jak i świeżo wyciskanych soków owocowo - warzywnych) to bomba witaminowo/minerałowo/enzymatyczna dla naszego ciała gwarantująca sukces jego witalności i urody :) Tak więc Serdecznie POLECAM kiełkowanie każdemu na pewno wyjdzie Nam to na zdrowie :)))

Pozdrawiam

=Joy=xoxo














15 komentarzy:

  1. Sama uwielbiam kiełki, samo zdrowie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Może jestem dziwna, ale jeszcze nigdy nie jadłam kiełków. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. koniecznie spróbuj są bardzo smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja próbowałam tylko rzeżuchy i to wtedy, jak przygotowywałam kanapki w 3 klasie podstawówki. Muszę się kiedyś skusić :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post, bardzo mi się przydał bo zamierzam zacząć hodować kiełki, tylko najpierw muszę kupić nasionka i może taki kiełkownik :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kiełki :)

    http://hiddenndreamms.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. od kilku lat tak hoduję kiełki i nie wyobrażam sobie by ich nie było w codziennym jadłospisie

    OdpowiedzUsuń
  8. oooo! Też sobie w lutym sprawiłam kiełkownicę i prowadzę własną hodowlę na parapecie :D Masz rację, świetna sprawa i jaka oszczędność :)), ale kiełków buraczka nie udało mi się dostać :( Jadłaś już, jak Ci smakują?

    OdpowiedzUsuń
  9. to super :) tak jadłam kiełki buraczka są słodkawe, ale tez dosyć intensywne w smaku - niezłe :))

    OdpowiedzUsuń